Strona główna » Lista wpisów » Kmicic poszedł na L4. Primator Stout.

Kmicic poszedł na L4. Primator Stout.

Primator Stout oraz Master Tmavy

Primator Stout oraz Master Tmavy

Mam skłonność do bycia Sienkiewiczem. To co wychodzi mi spod klawiaturowego pióra, jest często (w moim mniemaniu)  zgrabnie zaplanowane jako kompozycja „większego czegoś”. Więc na początku były sobie dywagacje na temat Smaków Wakacji gdzie bardzo zręcznie (w moim mniemaniu) wplotłem wątek czeski, by następnie, w następnym przydługim poście go rozwinąć i w końcu, spuentować w trzeciej części trylogii, gdzie pojedynkować się będą Master Tmavy z Primator Stoutem, niczym Wołodyjowski z Kmicicem.

W porę jednak (w moim mniemaniu) zmiarkowałem, że pisząc trzecią część zupełnie bez polotu (bo wypada po pierwszej i drugiej; jestem już tematem zmęczony, a poza tym to obiecałem blabla…) skrzywdziłbym jedynie siebie i ewentualnie paru swoich znajomych, którzy klikają i czytają moje wypociny 😉 Odłożyłem więc napisanie mojego „Pana Wołodyjowskiego” na później.

Jednak jako człowiek słowny i konsekwentny, nie mogę tak po prostu zapomnieć o sprawie. Sami wiecie, chcę mieć to z głowy. By uniknąć Waszego zawodu, na wstępie powiem, że w mojej opowieści Kmicic poszedł na L4. Nie będzie go. Master Tmavy jest piwem poprawnym, może trochę zbyt wysyconym jak na mój gust, ale pomijając kilka uwag odnośnie zapachu, szkoda o nim pisać.

Primator Stout.

Piana:  Po nalaniu bardzo drobna, potem mniejsze pęcherze tworzą większe. Warstwa piany powoli opada tworząc cieniutką warstewkę i gdzieniegdzie wysepki piany. Kolor beżowy przechodzący w brąz.

Barwa: Czarny, nieprzejrzysty.

Prmiator Stout

Prmiator Stout

Zapach:  Palony słód, trochę owsianki, smażony, przypalony ziemniak. Da się wyczuć alkohol, ale nie bije on po nosie.

Smak: Lekka kwaskowatość bocka i dość ostra, chmielowo-zbożowa i przyjemna gorycz na finiszu. Wysycenie: nie za dużo, nie za mało. Idealnie. Początkowo bardzo wytrawny, wraz z upływem „łyków” – a najprawdopodobniej wraz z ulatniającym się gazem i „temperaturą”, bardziej łagodny, mleczny, kremowy.

Ogólna zajebistość aka pijalność: Ze względu na smak oraz after taste nasuwa skojarzenia z bardzo przyzwoitym Barney Flats, z Anderson Valley Brewing Company. Primator Stout to pijalne sesyjne piwo, kosztujące 19,90CZK w Kauflandzie w Czeskim Cieszynie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s